Upadłość Bez Tajemnic

Samodzielne oddłużanie – czy to możliwe?

Oddłużanie zaczyna się od jednego, podstawowego działania – ustalenia, komu i ile się naprawdę jest winien. To może wydawać się proste, ale dla wielu osób jest pierwszą przeszkodą. Trzeba zebrać wszystkie informacje o swoich zobowiązaniach, a to oznacza pobranie raportów z BIK, BIG i KRD. Każdy z tych systemów przechowuje inne dane, więc samo sprawdzenie jednej bazy nie wystarczy.

Często okazuje się, że dług, o którym już zapomniano, nadal widnieje w rejestrach i ciąży na zdolności kredytowej. Pobranie raportu z BIK jest płatne, natomiast w BIG i KRD można uzyskać darmowy wgląd raz na pół roku. Już na tym etapie wiele osób rezygnuje, bo nie wie, gdzie złożyć wniosek i jak interpretować wyniki.

Największy problem – identyfikacja wierzycieli

Raporty pomagają ustalić, kto zgłosił dług, ale to nie zawsze oznacza, że ta firma nadal jest wierzycielem. Długi bywają sprzedawane pomiędzy firmami windykacyjnymi, a kontakt z pierwszym wierzycielem może nie dać żadnej odpowiedzi. Trzeba samodzielnie odnaleźć aktualnego właściciela długu, co bywa frustrujące. Telefony, e-maile, pisma – to wszystko wymaga czasu, a nie zawsze przynosi szybkie rezultaty. Czasem wierzyciel nie odpowiada od razu, a dłużnik musi czekać, jednocześnie zmagając się z kolejnymi ponagleniami do zapłaty.

Negocjacje – dlaczego to takie trudne?

Kiedy już wiadomo, kto jest wierzycielem, pojawia się kolejny problem – argumentacja i negocjacje. Większość dłużników nie ma doświadczenia w rozmowach z firmami windykacyjnymi czy bankami. Nie każdy wie, jakie ma prawa, jakie warunki może negocjować i czego może się spodziewać po drugiej stronie. Firmy windykacyjne mają swoje strategie i często próbują wywierać presję, nie dając dłużnikowi czasu na spokojne przeanalizowanie propozycji. Samodzielne oddłużanie oznacza konieczność przedstawienia sensownego planu spłaty i przekonania wierzyciela, że lepiej dogadać się na raty niż skierować sprawę do sądu.

Wniosek o upadłość – co dalej?

Dla niektórych jedynym rozwiązaniem jest upadłość konsumencka. Sam wniosek to koszt 30 zł, ale to dopiero początek. Trzeba zebrać dokumenty potwierdzające sytuację finansową, w tym umowy kredytowe, pisma z windykacji i dowody na brak możliwości spłaty długów. Sąd może wezwać dłużnika na rozprawę, gdzie trzeba będzie udowodnić, że rzeczywiście nie ma innej opcji niż upadłość. To moment, w którym wiele osób się poddaje – stres, formalności i brak pewności, czy sprawa zakończy się pozytywnie, sprawiają, że nie każdy decyduje się na ten krok.

Czy warto oddłużać się samodzielnie?

Samodzielne oddłużanie to proces wymagający cierpliwości, wiedzy i umiejętności negocjacyjnych. Można sobie z nim poradzić, ale trzeba być przygotowanym na szereg trudności. Począwszy od zdobycia pełnych informacji o swoim zadłużeniu, przez kontakt z wierzycielami, aż po argumentację i ewentualne postępowanie w sądzie – każdy etap wymaga zaangażowania. Dlatego zanim zdecydujesz się na samodzielną walkę z długami, warto dobrze przemyśleć, czy masz na to czas i zasoby, czy jednak lepiej skorzystać z pomocy specjalistów.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top